W co możesz inwestować? Pokażę Ci jak ja to widzę…

Wyobraź sobie zwykły sklep spożywczy. Wchodzisz, a przed Tobą kilkanaście alejek. W każdej coś innego. Nabiał osobno, pieczywo osobno, chemia gospodarcza osobno. Nikt nie wrzuca proszku do prania obok jogurtów, prawda?

Z inwestowaniem jest dokładnie tak samo.

Różne aktywa, czyli rzeczy, w które możesz inwestować dzielimy na kategorie. I zanim cokolwiek kupisz, zanim gdziekolwiek włożysz swoje ciężko zarobione pieniądze, musisz wiedzieć, w której alejce jesteś. Co to jest. Jak to działa. Ile jest warte. I czy ma sens.

Wytłumaczę Ci w skrócie kilka „alejek”, aby łatwiej Ci było to zrozumieć.

Zanim zainwestujesz, trzy zasady, które musisz znać

Zanim przejdziemy do konkretnych inwestycji, chcę Ci powiedzieć o zasadach, które stosuję sama i których uczę kobiety w swoim programie. Bo mądre inwestowanie to nie jest kwestia szczęścia ani gorących tipów od znajomego. To kwestia zasad i trzymania się ich.

Proste zasady:

Zasada 1: Czy ja to rozumiem?

Brzmi prosto.
Ale uwierz mi, większość ludzi tego nie robi.

Jeżeli nie rozumiesz, w co inwestujesz, to będziesz zestresowana. Będziesz podejmowała emocjonalne decyzje. Będziesz sprzedawać w panice, kiedy coś spadnie, i kupować w euforii, kiedy wszyscy wokół krzyczą, że to pewny zysk. Dlatego ja zanim zainwestuję, staram się zrozumieć w co inwestuję. 

Bez zrozumienia nie ma dobrego snu.
A ja chcę, żebyś spała spokojnie.
Zasada 2: Czy moje inwestycje są bezpieczne?

Może i jestem nudziarą, ale ja lubię gdy moje pieniądze są bezpieczne. I dlatego rozumiem moje decyzje inwestycyjne, to kiedy opłaca mi się zainwestować i w co. Po prostu dokładam starań, aby moje inwestycje były jak najmądrzejsze i bezpieczne. I tu uwaga, „bezpieczne” nie znaczy „zero ryzyka”. Żadna inwestycja nie jest całkowicie bez ryzyka, ale inwestując mądrze MINIMALIZUJEMY to maksymalnie.  

Jedna strona to wiedza, liczby i fakty. Druga strona to nadzieja i trzymanie kciuków. Tam, gdzie są liczby i wiedza, są zarobki. Tam gdzie jest nadzieja przepotężne ryzyko i głupie straty. I przed tym chcę Cię uchronić.

Zasada 3: Ile?

To dla mnie bardzo ważna kwestia. Ile coś kosztuje. Ile jest naprawdę warte. Ile mogę zapłacić. Ile mogę zarobić. Ile czasu to zajmie.

To pytania, które zadaję sobie przy każdej inwestycji. I dlatego moje inwestycje przynoszą mi zyski, a mój kapitał rośnie. Zauważ, że w tych pytaniach nie ma miejsca na zgadywanie czy nadzieję, że będzie dobrze. Ja siebie i moje pieniądze ZABEZPIECZAM i dlatego one bezpieczne są (i ciężko dla mnie pracują). I Ty też powinnaś takie pytania zadawać. Bo nie chcesz przepłacać, ani kupić czegoś co nie ma prawa zarobić ci pieniędzy. Chcesz wiedzieć, że to, co włożysz przyniesie Ci realne zyski.

Popatrzmy więc w co możesz inwestować.

Dużo osób mówi o złocie. „Bezpieczna przystań”, „wartość na wieki”. Ale zatrzymajmy się na chwilę.

Ile złoto jest warte? Tyle, ile ludzie są gotowi zapłacić. To nie jest liczba, którą możesz wyliczyć. To czysta spekulacja oparta na nastrojach rynku.

Złoto niczego nie produkuje. Na niczym nie zarabia. A to znaczy, że ja nie mam narzędzi, żeby ocenić, czy dzisiejsza cena jest dobra, czy za rok złoto będzie wyżej czy niżej. I dlatego jest to dla mnie jeden wielki znak zapytania… i absolutny out z moich pomysłów na inwestycje.

Złoto

Dużo osób mówi o złocie. „Bezpieczna przystań”, „wartość na wieki”. Ale zatrzymajmy się na chwilę.

Ile złoto jest warte? Tyle, ile ludzie są gotowi zapłacić. To nie jest liczba, którą możesz wyliczyć. To czysta spekulacja oparta na nastrojach rynku.

Złoto niczego nie produkuje. Na niczym nie zarabia. Nie mam narzędzi, żeby ocenić, czy dzisiejsza cena jest dobra, czy za rok złoto będzie wyżej czy niżej.a

Osobiście w złoto nie inwestuję. Za dużo znaków zapytania, za mało konkretów.
Ale to moja osobista ocena.
Ty musisz wyciągnąć własne wnioski.
Sztuka i obrazy

Tak, obrazy mogą rosnąć na wartości. Niektóre niesamowicie. Ale które? Kiedy? Za ile?

Żeby dobrze inwestować w sztukę, trzeba się na niej znać. Naprawdę znać. Zrobiłam swój research i dla mnie ta alejka jest zamknięta.
Zbyt wiele niewiadomych. Jeśli Ty się na tym znasz, może to być coś dla Ciebie. Ale wchodzić tam bez wiedzy? Nie.

Obligacje

Obligacje wydają się bezpieczne. W końcu wydaje je państwo i ono gwarantuje wypłatę. I owszem, to stosunkowo bezpieczna opcja.

Tylko że dla mnie osobiście to za mało. Zyski są niskie. Nie opłaca mi się tam trzymać pieniędzy, skoro wiem, że mogę osiągnąć znacznie więcej innymi metodami. Nie mówię, że obligacje są złe. Mówię, że dla mnie nie są wystarczająco dobre.

Nieruchomości

Tu jest jeden bardzo ważny niuans, o którym mało kto mówi wprost.

Nieruchomość, którą kupujesz po to, żeby w niej MIESZKAĆ,  to nie jest inwestycja, która wkłada pieniądze do kieszeni. To inwestycja, która wyciąga Ci pieniądze z kieszeni.

Podatki, remonty, czynsz, ubezpieczenie. Tak, wartość rośnie jeśli kupiłaś w dobrej okolicy ale w międzyczasie Ty płacisz. Żeby nieruchomość była prawdziwą inwestycją, musi na siebie zarabiać, np. przez wynajem.

Poza tym potrzeba dużego kapitału na start. To bariera, która po prostu istnieje. Więc jeśli już na dużych pieniądzach siedzisz, znasz się na nieruchomościach i będziesz zadowolona z tego jaki zwrot z inwestycji dostaniesz, to może być pomysł dla Ciebie.

Torebki, ubrania, kosmetyki

Tak, wiem. Śmiejemy się, ale to ciekawy temat. Kupując drogie rzeczy, wkładamy w nie pieniądze. Część z nich rośnie na wartości, kolekcjonerskie torebki luksusowych marek, ograniczone edycje.

Ale uwaga: to wyjątki, nie reguła. Większość rzeczy, które kupujemy, traci na wartości natychmiast po wyjściu ze sklepu. A my nie widzimy tego, że zainwestowałyśmy pieniądze w kilka chwil przyjemności. Ja robię takie zakupy dopiero wtedy, kiedy zarobię z moich inwestycji. Nie wcześniej. To jest kolejność, której się trzymam. Najpierw budowanie i zyski, potem rozpieszczanie siebie.

Kryptowaluty

Temat, który budzi emocje. I rozumiem to.

Obietnice stania się milionerem i to na dodatek szybko. Moja osobista ocena: to bardzo ryzykowna inwestycja. Dlaczego? Bo nie wiem, ile coś jest warte. Nie wiem, jak się zachowa. Krypto niczego nie produkuje, nie ma przepływów pieniężnych, które mogłabym zmierzyć. Jest tam ogromna spekulacja i dużo „trzymania kciuków”.

A stanie się milionerem? Wielu osobom podoba się koncept, włożę tysiąc złotych i będę bogata. Warto jednak użyć matematyki i sprawdzić co dokładnie musi się wydarzyć, ile trzeba włożyć i z jakim ryzykiem.  

Może dla Ciebie, jeśli dobrze się w tym poruszasz, to dobra inwestycja. Dla mnie nie. 

ETF-y

ETF to koszyk akcji. Kupujesz jedną jednostkę, która odzwierciedla kilka  firm na raz. To popularna opcja i rozumiem, dlaczego. Teoretycznie jest prosta, przynajmniej tak się ją sprzedaje, zdywersyfikowana, tania w obsłudze. Natomiast znów będę głosem rozsądku, aby zainwestować w ETF-y i tak musisz jakąś wiedzę zdobyć i tak.

I dlatego jak gdy mam wybór między ETF a akcjami, wybieram akcje. Dlaczego?

Bo żaden ETF nie da mi takich zysków jak dobrze dobrane akcje.
ETF ciągnie w górę i w dół razem z całym rynkiem.
Dobra akcja może wzrosnąć o kilkaset procent.
Akcje, mój numer jeden

Akcja to kawałek prawdziwego biznesu. Firma wchodzi na giełdę, dzieli się na miliony małych kawałeczków  i Ty możesz jeden z nich kupić.

Co to oznacza w praktyce?
Że ta firma pracuje dla Ciebie. Ty nie musisz nic sprzedawać, obsługiwać klientów, rozliczać faktur.
Firma zarabia, a Ty, jako jej współwłaścicielka, masz w tym swój udział.

Oczywiście żeby to działało, musisz wiedzieć, które firmy wybierać. Kiedy kupować. Ile są warte. Czego możesz oczekiwać.

Kobiety, które uczą się inwestować razem ze mną, potrafią wygenerować w ciągu roku nawet ponad 300%. To nie jest magia.
To wiedza i konkretna strategia.

Podsumuję to tak:

Inwestować możesz w wiele rzeczy pod warunkiem, że zrozumiesz zasady i wybierzesz coś, co będzie pasowało do Twoich finansowych oczekiwań. Bo aktywo aktywu nie równe i warto sprawdzić możliwości oraz to na ile szybko albo wolno Twój majątek będzie rósł. 

Ania Witowska – edukatorka finansowa i twórczyni programu Mądra Inwestorka, który pomaga kobietom budować niezależność finansową poprzez inwestowanie.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top