Czy broker to coś bardzo skomplikowanego?
Nie, jeśli znasz pewne zasady...
W tym poście Ci je zdradzę.
Zacznijmy jednak od tego:
Dlaczego w ogóle potrzebujesz brokera?
Wyobraź sobie, że chcesz kupić akcje jakiejś firmy. Nie możesz jednak tak po prostu pojawić się na giełdzie i powiedzieć: Hej, chcę kupić akcje . Dlaczego? Ponieważ fizycznie nie masz dostępu do budynku giełdyi nikt z nas go nie ma.
Właśnie dlatego potrzebujesz pośrednika. Kogoś, kto ma podpisaną umowę z giełdą i kto w Twoim imieniu kupi to, co chcesz kupić, i wrzuci to prosto na Twoje konto.
To jest właśnie broker.
Firma, która nie doradza Ci, co kupić. Nie podejmuje za Ciebie decyzji. Po prostu wykonuje Twoje zlecenia tak jak narzędzie, które albo działa sprawnie, albo zacina się w najgorszym momencie.
Lubię myśleć o brokerze jak o sklepie internetowym. Wchodzisz, wybierasz, kupujesz. Ale zanim założysz konto u pierwszego lepszego, warto wiedzieć, na co patrzeć.
Broker to instytucja finansowa tak jak bank
I tutaj ważna rzecz, bo to uspokaja. Broker nie jest przypadkową osobą z internetu. To regulowana instytucja finansowa, która działa na podobnych zasadach jak bank. Ma zasady, podlega nadzorowi i możesz sprawdzić, czy jest wiarygodny.
A to oznacza, że Ty możesz go wybrać świadomie. Na podstawie konkretnych kryteriów. Tak samo jak wybierasz bank, patrzysz na ofertę, porównujesz, decydujesz.
Na co patrzeć, wybierając brokera? 5 kluczowych rzeczy
1. Regulacje, czy broker jest zarejestrowany w bezpiecznym kraju?
To pierwsze, co sprawdzasz. Brzmi technicznie, ale jest proste wystarczy wejść na stronę brokera i zobaczyć, gdzie jest zarejestrowany.
Dlaczego to ważne? Bo zdarza się i to naprawdę się zdarza, że kobiety bez edukacji finansowej dają się nabrać na brokera, który sam się do nich odezwał, obiecał świetne zyski… a potem okazało się, że jest zarejestrowany gdzieś, gdzie nikt nic z tym nie może zrobić. W jakimś dziwnym kraju.
Dlatego zapamiętaj jedną zasadę: dobry broker nie dzwoni do Ciebie. Dobry broker niczego Ci nie obiecuje. To Ty do niego trafiasz, czytasz, sprawdzasz i Ty wybierasz (a nie na odwrót).
2. Koszty ile tak naprawdę zapłacisz?
Tak jak w banku płacisz (albo nie płacisz) za prowadzenie konta, przelewy czy kartę, tak samo u brokera są opłaty. I koniecznie sprawdź je zanim założysz konto. Ile będzie kosztowała Cię transakcja czy przewalutowanie. To ważne rzeczy. I jeszcze jedno:: niektórzy brokerzy narzucają ekstra cenę na akcje, kupujesz po cenie wyższej niż ta na giełdzie, a niektórzy nie. Mała różnica, ale z czasem robi się z tego poważna kwota.
Dlatego tak mocno lubię swojego brokera jego koszty są naprawdę niskie. To dla mnie ważne, bo każda złotówka zapłacona w opłatach to złotówka, która nie pracuje dla mnie. (o tym jakiego brokera używam, mówię w programie Mądra Inwestorka).
Ważna uwaga: jeśli broker mówi, że ma zero opłat, nie wierz w to! Broker to biznes. Jeśli nie pobiera opłat w jednym miejscu, pobierze je gdzie indziej, tylko nie powie Ci gdzie. Przejrzystość jest tutaj kluczem.
3. Czas, czyli cierpliwość, która procentuje
Są brokerzy, którzy dają dostęp do akcji z całego świata, różnych krajów, różnych giełd. Są też tacy, którzy mają bardzo wąski wybór. Są tacy, którzy pozwalają Ci inwestować 24 godziny na dobę, są tacy, którzy nie. To istotne informacje.
Sprawdź, czy broker da Ci dostęp do tego, co Cię interesuje, czy też nie.
4. Obsługa klienta, czy możesz liczyć na pomoc?
Szczególnie na początku możesz czegoś nie wiedzieć, czegoś nie być pewna. I dobrze jest mieć kogoś, do kogo możesz się zwrócić. Sprawdź, czy broker oferuje obsługę klienta i jak łatwo można się z nią skontaktować.
To się nazywa interfejs. Czyli jak wszystko jest Ci pokazywane i czy jest intuicyjne czy nie. Przyznam szczerze, że mój broker wcale nie jest super intuicyjny. Naprawdę, wcale. Na początku byłam lekko zdezorientowana. Ale ma tyle innych zalet, że zostałam z nim i dziś cieszę się z tej decyzji.
Wygoda jest ważna, ale nie może być jedynym kryterium. Patrzysz na całość obrazka
Czego absolutnie unikać, czyli dodatkowe podpowiedzi ode mnie
Broker, który sam do Ciebie dzwoni
Już to mówiłam, ale powtórzę, bo to ważne. Żaden wiarygodny broker nie dzwoni do kogoś i nie proponuje pomocy w zarabianiu pieniędzy. Jeśli ktoś Ci obiecuje 200% zysku w miesiąc, to jest sygnał alarmowy. Uciekaj.
Brokerzy z zerowymi opłatami
Brzmi świetnie, prawda? Problem w tym, że broker to biznes i zarabiać musi.Jeśli nie widzisz jawnych opłat, to najprawdopodobniej ktoś za Ciebie pobiera prowizje i prędzej czy później za coś będziesz musiała zapłacić.
Konto demo, używaj z głową
Większość brokerów oferuje konto demo, czyli tzw. konto papierowe. Inwestujesz wirtualnymi pieniędzmi, bez ryzyka. Brzmi idealnie na start?
Teoretycznie tak, jest jednak pewien haczyk. Konto demo nie wywołuje w Tobie takich samych emocji jak prawdziwe pieniądze. Możesz tam nauczyć się zachowań, które na prawdziwym rynku bardzo Ci zaszkodzą, bo kiedy nie operujemy prawdziwymi pieniędzmi – podejmujemy decyzje inaczej. Ryzykowniej, mniej odpowiedzialnie, bo nie ma w tym żadnych konsekwencji.
Jeśli chcesz z konta demo skorzystać, spróbuj. Ale traktuj je jak trening, nie jak zabawę.
Podsumowując: wybór brokera jest dużo prostszy niż myślisz.
Potraktuj to tak samo jak wybór banku:
- Sprawdzasz, gdzie jest zarejestrowany i czy jest regulowany
- Patrzysz na koszty — co, za ile, kiedy
- Sprawdzasz dostęp do rynków, które Cię interesują
- Oceniasz obsługę klienta i wygodę platformy
- Porównujesz kilku brokerów, eliminujesz tych, którzy Cię nie przekonują, aż dochodzisz do dwóch najlepszych i wybierasz
A co jeśli po jakimś czasie broker Ci się nie spodoba? Możesz go zmienić. Naprawdę. Ja swojego pierwszego brokera używałam przez dwa lata, potem zmieniłam, potem zmieniłam znowu i w końcu znalazłam tego, z którym zostanę.
Mam nadzieję, że widzisz teraz, że wybór brokera to po prostu małe kroczki, które da się zrobić. Pomalutku, nawet jeśli 2 x będziesz musiała przeczytać, grunt aby było do przodu. Zobaczysz, że gdy założysz konto u brokera – będziesz z siebie dumna i będziesz krok bliżej do tego aby zacząć inwestować.
Serdeczności
