Słyszałaś pewnie już nieraz słowo "akcje". Być może w wiadomościach, w filmie, czy od znajomej, która zaczęła inwestować. Ale co to tak naprawdę jest?Dzisiaj tłumaczę Ci to tak, żebyś zrozumiała od razu. Dosłownie w kilka minut.
Zacznijmy od początku
Wyobraź sobie firmę. Działa, zarabia pieniądze, ma swój produkt albo usługę. Zaspokaja jakąś potrzebę na rynku. Ma dział handlowy, księgowość, marketing, zarząd i całą masę ludzi, którzy sprawiają, że ten biznes działa.
I w pewnym momencie ta firma myśli sobie: chcemy urosnąć. Chcemy zarabiać więcej. Chcemy pójść na większą skalę.
I tu pojawia się pomysł: idźmy na giełdę.
Dlaczego firmy chcą iść na giełdę? Z dwóch powodów. Po pierwsze pieniądze. Żeby dostać więcej kapitału i móc się rozwijać. Po drugie prestiż. Bycie spółką giełdową to sygnał dla całego rynku: jesteśmy poważnym graczem.
Oczywiście żeby wejść na giełdę, firma musi spełnić dużo wymogów, przejść przez kontrolę, wykazać odpowiednie dochody. Ale powiedzmy, że to zostaje zaliczone i firma wchodzi na giełdę.
I tu właśnie wchodzą akcje
Kiedy firma wchodzi na giełdę, dzieje się coś bardzo konkretnego: firma zostaje podzielona na malusieńkie kawałeczki.
I każdy z tych kawałeczków to jest właśnie jedna akcja.
Akcja = kawałeczek firmy. Nic więcej, nic mniej.
Teraz wyobraź sobie, że Ty kupujesz taką jedną akcję. Co to w praktyce oznacza? Oznacza, że stajesz się współwłaścicielką tego biznesu.
Nie musisz siedzieć w biurze tej firmy. Nie musisz być w dziale sprzedaży, marketingu ani w księgowości. Nie musisz pełnić żadnej funkcji. Po prostu kupujesz kawałeczek i masz swój udział w tym, co ta firma zarabia i jak rośnie.
Akcja = kawałeczek biznesu.
Kupując akcję, stajesz się współwłaścicielką firmy bez wychodzenia z domu,
bez etatu, bez rozmowy kwalifikacyjnej.
I teraz najlepsza część.
Nie musisz się ograniczać do jednej firmy. Możesz kupić akcje wielu firm jednocześnie.
Co więcej, możesz kupić więcej niż jedną akcję. Możesz kupić dziesięć akcji. Sto akcji. Ile tylko chcesz. Akcje różnych firm. I to wszystko może dla Ciebie pracować równocześnie (przypominam, Ty pracować nie musisz).
Czy każda firma notowana na giełdzie jest dobrą inwestycją?
Nie. Dlatego ja inwestuję tylko w wybrane firmy, które naprawdę dobrymi biznesami są. Co więcej i to jest bardzo ważne, firma może być dobrym biznesem, ale ten dobry biznes trzeba wiedzieć KIEDY kupić, aby cena była dobra i nasze inwestycje miały sens.
Ja inwestuję w gigantów (mówię o tym w programie Mądra Inwestorka) To są firmy, które zarabiają każdego dnia, rosną, rozwijają się. I ja, mając ich akcje, rosnę razem z nimi.
Nie robię przy tym nic szczególnego. Nie zarządzam nimi. Nie chodzę na zebrania zarządu. Po prostu trzymam kawałeczki tych biznesów i one robią dla mnie robotę.
Jedna rzecz do zapamiętania
Wiem, że słowo „giełda” brzmi jak coś skomplikowanego. Jak coś dla panów w garniturach, z ekranami pełnymi wykresów, którzy rozumieją liczby lepiej od innych.
Ale to nieprawda.
Giełda jest jak środowisko pracy, które po prostu ma swoje zasady. Tak jak przykładowo szkolnictwo, ogrodnictwo czy gastronomia. Gdy poznasz zasady, znika skomplikowanie, a zostają korzyści.
Powtórzę jeszcze raz, akcja to kawałeczek biznesu, który może dla Ciebie pracować. I każda z nas może taki kawałeczek mieć.
