Na liczbach,
czarno na białym
tam, gdzie do tej pory widziałaś „zero”
szybko, prosto, bez chaosu,
tak, aby odzyskać kontrolę i nie mieć poczucia straty,
i które z nich dają efekt, a które tylko obciążają,
do tego, czego naprawdę chcesz, a nie do tego, co „się zawsze robiło”












W moim domu rodzinnym nigdy nie było pieniędzy. Każdy większy wydatek oznaczał pożyczkę, kredyt albo kombinowanie, jak „to ogarniemy”. Jako nastolatka powiedziałam rodzicom jedno zdanie, które noszę w sobie do dziś: „Ja będę dużo zarabiać.” Nie wiedziałam jeszcze jak to zrobię, ale wiedziałam, że chcę żyć inaczej.
Z czasem podjęłam jednak jedną z gorszych finansowo decyzji – weszłam w małżeństwo, które zamiast mnie wspierać, ciągnęło mnie w dół. Był tam alkohol, brak wspólnych planów, celów. A życie miało dla mnie jeszcze większy sprawdzian. Moja mama nagle zachorowała na raka i w ciagu czterech miesięcy od diagnozy odeszła. Wszystko się zatrzymało. To był moment całkowitego przełomu.
Zaczęłam układać swoje życie od nowa, ale wypłynęło na powierzchnię mnóstwo lęków i przekonań, które latami siedziały głęboko we mnie, powodując, ze finansowo nadal nie byłam tam, gdzie chciałam być. I wtedy pojawiła się Ania. To spotkanie zmieniło wszystko — sposób myślenia, podejście do pieniędzy, do siebie. W końcu odzyskałam kontrolę. Odzyskałam siebie — i swoje finanse.